czwartek, 1 sierpnia 2013

Wakacje nie całkiem off-topic / Holidays not so off-topic

 Takie miłe obrazki uchwyciliśmy spędzając czas w Beskidzie Niskim. Pod wyciągiem narciarskim pasły się owieczki, jak mi się zdaje, rasy górskiej. A ja pasłam oczy, bo dla górala z nizin to raczej niezwykły widok, poza tym rzadko już widuje się tak spore stadka. Poza takimi górskimi widywałam jeszcze czarnogłówki, ale już nieco mniej licznie.
Spod wyciągu owce przemaszerowały przez szosę na drugą stronę kotlinki, pod górę i jeszcze wyżej, cały czas pod opieką kilku psów pasterskich, sterowanych sygnałami pasterza. Właściwie nie wiem, czy sygnały były wysyłane do owiec, czy do psów, ale wszystko działało szalenie sprawnie. Poruszały się jak ławica śledzi, fascynujący widok.
 Gdzieś po trasie zatrzymałam się przy szałasie pasterskim i za symboliczną opłatę otrzymałam niewielką ilość strzyży. Krótkiej, trochę szorstkiej, nawet nie bardzo brudnej, pachnącej oczywiście owcą :-) Przerobię ją później, ale o tym napiszę kiedy indziej, kiedy już się trochę ogarnę po powrocie z tych niezwykłych, urokliwych miejsc.
Pozdrawiam wakacyjnie!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza