wtorek, 3 października 2017

Kopertowa / Wrap dress

Podobno taki model tuszuje co zbędne i podkreśla co warte podkreślenia*... Trzeba było spróbować, wykrój 109 z burdy 8/2017 wydawał się odpowiedni. Od dawna miałam w swoich zapasach  dzianinę w sporej ilości z przeznaczeniem na sukienkę 103 albo 104 z burdy 1/2016,  ale jak to u mnie bywa, plany jakoś wyblakły i przestały nęcić. W zasadzie równie dobrze mogłam przeznaczyć tę dzianinę na kopertową sukienkę.
Dzianina jest cienka, śladowo transparentna, bardzo miła w dotyku. Szyła się dobrze, zresztą cała sukienka powstała w jeden dzień, co u mnie oznacza tempo ekspresowe. Wykrój jest idealnie spasowany, wszystko grało i o ile pamiętam nie nanosiłam zmian poza typowym w moim przypadku skróceniem korpusu i rękawów o kilka cm.
Na zdjęciu dopiero zauważyłam, że dekolt faluje, ale fotografie robiłam zaraz po uszyciu, a po praniu obejrzałam to samo miejsce i wszystko leży dobrze. Odszycie dekoltu jednak dla porządku przystębnowałam do przodów żeby nie wychylało się na wierzch, bo było takie ryzyko. Poza tym sukienka się nie rozchyla, wiązanie w pasie zupełnie wystarczy i niepotrzebne są żadne dodatkowe guziczki.
W drugiej opcji pod spód można założyć dłuższą czarną sukienkę/halkę, wtedy sukienka robi się bardziej zabudowana i mniej przejrzysta pod słońce. Chociaż nie wiem czy lubię tę wersję. 

W sumie tak też da się nosić. Sukienkę uważam za udaną, wiem że będzie chętnie zakładana.
Natomiast na pewno nie podoba mi się w wersji poniższej:
Mimo to wrzucam te fotki ku pamięci i na pożegnanie nieudanego sweterka. Włóczka pochodzi ze starych zapasów, produkcji polskiej, w składzie ma 50% lamy albo inszej wełny i resztę akrylu, jest gryząca i średnio przyjemna w noszeniu. W chwycie i na oko nie czuć sztuczności, raczej zachowuje się jak wełna, więc ewentualnie z braku czegoś innego pod ręką mogę jeszcze zrobić z niej coś noszalnego i mniej babciowatego.
Sweterek zrobiłam dawno, tak dawno że nie pamiętam kiedy. Miałam go na sobie może dwa razy, z czego drugi raz to tu na zdjęciach. Testowałam na nim konstrukcję robienia od góry, w całości, co jak się później pokazało bardzo utrudnia dokonanie poprawek. Korzystałam z wzoru na Brigit Cardigan; co do samego wzoru nie mam zastrzeżeń, o ile pamiętam był dobrze rozpisany i klarowny, tylko ogólnie nie polubiliśmy się ze sweterkiem. No to ostatni rzut oka i niech wraca do postaci motka. 
A fuj!

*- nie odczułam żeby model cokolwiek tuszował czy podkreślał, po prostu wyszła fajna sukienka do śmigania.

Pozdrawiam 😊

23 komentarze:

  1. Ależ mi się ta sukienka podoba! Też miałam ją uszyć, ale na razie nie trafiłam na fajną dzianinę, z której mogłabym sobie ją sprawić. Układa się świetnie i na pewno podkreśla Twoje atuty :). No i zdecydowanie najlepiej wygląda solo. To naprawdę bardzo udana sukienka. Oj, zachęcasz do jej uszycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Też myślę że ładna dzianina i ten wykrój w parze podbiłyby świat :-) Ta sukienka jest wygodna jak mało co, fantastycznie się nosi. Tak myślę, że jak trafi mi się kiedyś ładniejsza dzianina to niewykluczone że powtórzę sukienkę. I Tobie polecam gorąco uszycie, to dobry wykrój :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Popieram Kasię w 100 procentach, sukienka bardzo mi się podoba, pięknie podkreśla wszystko co trzeba. Myślę o uszyciu takiej od dawna, nawet mam dwa materiały, ale ciągle zmieniam plany, teraz to już muszę uszyć, jak zobaczyłam Twoją to zazdrość mnie skręca. :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi miło, dziękuję :-) Sukienkę uszyj koniecznie, ciekawa jestem jaką dzianinę na nią przeznaczysz. W sumie nieczęsto nosiłam sukienki w ostatnich latach to trochę się odzwyczaiłam, ale jak zakładam tę kopertową, to od razu wiem, że sukienka to dobry wynalazek. Tę szyj w ciemno, jest super wygodna i przyjemna w noszeniu. Asymetryczny dół się fajnie układa, no coś w sobie ma. Warto uszyć :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała sukienka, podkreśla kobiece kształty i ładnie się układa! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sukienka dobrze się będzie układać z każdego miękkiego dżerseju. Widziałam ją uszytą z wełnianej niegrubej dzianiny i była naprawdę świetna. To dobry wykrój :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Zdecydowanie wybrała bym wersję bez tej czarnej halki, czy czegoś tam. Mam wrażenie, że dokłada powagi pomimo, że tej czerni tak niewiele. Ona chyba jednak dodaje kobiecości, mów, co chcesz. ;-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mówisz, solo jest najlepiej. Czarna halka zrobiła się koniecznością jak przyszły chłodniejsze dni. No trudno, z sukienką trzeba się rozstać na zimę, nade wszystko nie lubię marznąć. Wydaje mi się że w Burdzie jest prezentowana również jako tunika ze spodniami, ale to mnie przerasta. W ogóle robi się dla mnie kiepski sezon na sukienki. Najchętniej wskoczyłabym w wełniany kokon i przeczekała do ciepłej wiosny :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Pięknie na Tobie leży i popieram zdanie poprzedniczek, że najlepiej wygląda solo :) to chyba sukienka, którą każda kobieta powinna mieć w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Trudno się z tak zgodnymi opiniami nie zgodzić :-) Sukienka jest rzeczywiście godna polecenia, za wygodę ma ode mnie duży plus, a drugi za łatwość szycia.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Wow a ja myślałam ze to jakas nowa zdobycz sklepowa !!!Jestem pod wrażeniem !!!Super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) uśmiałam się, ale poniekąd racja z tą zdobyczą sklepową, bo dzianina nabyta okazyjnie a jakościowo niezła. Takie zdobycze sklepowe to ja lubię :-)

      Usuń
  8. Najlepiej to upolować kawałek tkaniny we własnej szafie ;) Ile razy tak sama robię: nakupię, potem zapomnę, aż wreszcie pewnego dnia odkrywam, że to się świetnie nadaje na to czy tamto!
    Bardzo fajna sukienka!! Mi też wpadła w oko, tylko się bałam, że jak zwykle dekolt będzie odkrywał nieco za wiele, ale skoro piszesz, że nie trzeba guziczków i innych takich, to może kiedyś się skuszę. Bardzo ładnie się układa. Świetne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję :-) Dekolt jest naprawdę bardzo bezpieczny, co jest wyjątkiem w przypadku wykrojów burdy na mojej figurze. Większość dekoltów zmniejszam, żeby dało się nosić nie sprawdzając co chwila czy jakieś niepożądane widoki nie ukazują się publice :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fatastyczna sukienka. Fason i materia świetnie połączone. Bardzo dobrze leży. Rzeczywiście sweterek odbiera jej uroku, ale może w zestawiueniu z czymś innym i sweterek nabierze kolorów, choć jeśli gryzie to już założenie mówię mu nie;) Pozdrwiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło mi że sukienka się spodobała :-) Sweterek to jednak koszmarek, nie lubię wąskich rękawów, przody też mi się nie podobają, wzorek na plecach drażni - to co wydawało się niezłe w trakcie robienia, teraz denerwuje. To już lepiej spruć i niech mi miejsca w szafie nie zajmuje :-) No gryzie, ale zniosę to po przeróbce, o ile nie będzie się stykać z szyją :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Great post and photos really liked,Dear ❤️
    I'd be happy friendship blogs ♥️ Subscribe to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny fason, ale materiał? Cudo! Lubię takie kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, brązy w tych odcieniach albo się lubi, albo nienawidzi. Ja lubię :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Bardzo lubię portfelowe sukienki, są bardzo kobiece, pięknie w niej wyglądasz, pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Teraz i ja już wiem, że lubię portfelowe fasony :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  15. really like that wrap dress!! you look nice.
    I am your new follower , hope you follow me back. please visit my blog.
    https://clickbystyle.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń